Co to jest spread ?
Kredyty mieszkaniowe walutowe stanowią około 50 % portfela kredytowego banków, a w tej grupie zadłużenie we frankach wyraźnie dominuje. Jest to efektem niższych niż w Polsce stóp procentowych w Szwajcarii, czego konsekwencją jest niższe oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w tej walucie. Dodatkowym atutem jest tendencja do osłabiania się franka w stosunku do złotego.
Generalna zasada przy walutowych kredytach hipotecznych jest bowiem taka, że im silniejsza jest polska waluta, tym niższa staje się miesięczna rata.
Ten, kto myśli o zadłużeniu się na mieszkanie w obcej walucie, powinien wziąć pod uwagę także taki parametr jak tzw. spread.
Spread – jest to różnica pomiędzy kursem kupna, a sprzedaży danej pary walut (np. CHF/PLN). Kurs kupna to cena po jakiej daną walutę bank może kupić od klienta, a kurs sprzedaży określa za ile daną walutę możemy kupić od banku. Oczywiście ten pierwszy kurs jest zawsze niższy od kursu po jakim bank oferuje nam daną walutę.
Osoby, które zaciągają kredyt na mieszkanie np. we franku szwajcarskim muszą się liczyć z kosztem tzw. spreadu. To różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty.
Bank pożycza nam pieniądze po niższym kursie kupna, ale kredyt spłacamy po kursie sprzedaży, czyli tym wyższym. Ta różnica może czasem sięgać kilkunastu groszy. To zaś oznacza, że miesięczna rata kredytu walutowego jest w rzeczywistości wyższa o kilka procent.
W przypadku większości banków spread utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie. Istnieją jednak instytucje, gdzie ten parametr podlega wahaniom. Można również znaleźć przykłady powiększenia omawianego wskaźnika na stałe. Taka decyzja banku będzie szczególnie bolesna dla jego klientów, bowiem dotknie również tych, którzy jeszcze przed wprowadzeniem jej w życie zdążyli uzyskać kredyt.
Zasadność samego istnienia różnicy między kursem kupna i sprzedaży danej waluty nie jest do podważenia. Wynika bowiem ze zwykłej, rynkowej gry popytu i podaży. Kwestią do przeanalizowania jest jednak jej rozmiar oraz zmienność w czasie.
Brak gwarancji stałości tego parametru może skutkować nieuzasadnionymi kosztami po stronie klienta. Jak podaje Rzeczpospolita, portalowi eHipoteka.com nie udało się odnaleźć jakiejkolwiek regulacji prawnej mówiącej wprost o tym zagadnieniu, uniemożliwiającej bankom manipulację omawianą wartością.
Posiadacz kredytu mieszkaniowego walutowego musi spłacać spread, bank wylicza mu kwotę kredytu po cenie skupu waluty w bankowym okienku (niższej), zaś ratę według ceny sprzedaży (wyższej). Spread walutowy to największy koszt ukryty kredytu hipotecznego.


